Magia pod kopułą

 

Wielkie, magiczne, tajemnicze miejsce. Hala Urania Olsztyn. Kultowa dla olsztynian i olsztynianek. Obiekt sportowy, ale i kulturalny. Niesamowita, niemal pozaziemska kopuła. To właśnie tutaj powstała nasza kolejna sesja. Kolejna sesja, kolejna piękna architektoniczna historia. I niestety znowu miejsce, które pragniemy ocalić na naszych zdjęciach od zapomnienia, ponieważ hala jest u kresu swoich dni, lada moment rozpocznie się jej wyburzanie i modernizacja. Co zostanie z Hali Urania – symbolu miasta, swoich czasów, ich pomysłów i idei?

 

Hala Urania

To był rok 1978. Wyczekany, wytęskniony obiekt wreszcie został skończony i otworzył swoje podwoje przed olsztyniankami i olsztynianami. Uroczyste otwarcie było z pompą i gwiazdami – z Alicją Majewską na czele, która wykonała utwór „Nie potrzebna mi jest taka miłość jak twoja”. Nie mogło zabraknąć też gimnastyczek artystycznych, wydarzenie uświetnił występ zespołu z Gdyni. Wkrótce potem w hali odbyły się krajowe dożynki (Dożynki Centralne).

 

Ta historia zaczęła się jednak nieco wcześniej. Najpierw Józef Buziński trafił z Opola do Olsztyna, gdzie został I Sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego. Właśnie on podjął decyzję o budowie hali, biorąc pod uwagę potrzeby regionu i zamieszkującej go ludności. Być może właśnie dlatego hala mocno przypominała tę opolską. Projekt olsztyńskiej hali widowiskowo-sportowej zlecono architektowi Wiesławowi Zenonowi Piątkowskiemu i Henrykowi Gotzowi, a jej budowa rozpoczęła się 1973 roku.

 

Zaprojektowano Uranię nowocześnie i z rozmachem jak na tamte czasy. Nad budową hali patronat objęła lokalna młodzież i w pierwszej połowie roku 1974 w prace budowlane wolontaryjnie zaangażowali się młodzi ludzie – z zapałem zabrali się do tego chłopcy z Socjalistycznego Związku Młodzieży Wojskowej Garnizonu Olsztyńskiego, uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych nr 3, jak i zawodnicy i działacze lokalnych klubów sportowych. W 1976 roku budowa hali stanęła jednak w miejscu na jakiś czas z braku funduszy, nie było wiadomo co dalej. Szczęśliwie dzięki decyzji o tym, by wspomniane już dożynki zorganizować w Olsztynie, prace ruszyły znowu i to w szalonym tempie – w kilka miesięcy dokończono budowę, dosłownie tuż przed dorocznym krajowym świętem oddano halę do użytku.

 

A dlaczego Urania? Bo znajduje się w sąsiedztwie planetarium i została wybudowana w okresie kilkuletniego świętowania 500. rocznicy urodzin Mikołaja Kopernika, co przypadło na lata 70. XX wieku. Urania to architektoniczna wizytówka Olsztyna w centrum miasta. Choć, jak wspomina przewodnik PTTK Marian Jurak, gdy ją budowano była niemal poza miastem, w szczerym polu.

 

Urania przez wiele lat była areną zmagań sportowych, jak i pokazów kinowych – w pamięci części osób wyrył się choćby seans filmu „Przeminęło z wiatrem” w 1982 roku, koncertów, sylwestrów czy targów. W olsztyńskiej hali często odbywały się międzynarodowe wydarzenia sportowe – jak chociażby Międzynarodowe Zawody o Puchar Grunwaldu, czyli największa impreza gimnastyczna kobiet i mężczyzn organizowana Polsce. Startowały ekipy z: Belgii, Czechosłowacji, Republiki Federalnej Niemiec, Rumunii, Węgier, ZSRR i Polski. Zawody odbywały się w Uranii przez 11 lat.

 

„Mimo że czasami przeciekał jej dach, temperatura była daleka od wymaganej, a specyficzny zapach w niczym nie przypominał perfumerii, obdarzona była i jest przez olsztyniaków niezwykłym sentymentem i sympatią” – wspomina Uranię Lech Janka na stronie Olsztyn.com. 

 

Kultowa hala dzisiaj

Hala Urania to przykład modernistycznej fantazji na temat nowoczesnych konstrukcji i kosmosu. Ze względu pewnie na dostęp do wielu jezior nad ufo krążą mewy i lądują na czubku kopuły. Co ważne i zaskakujące, wystrój, wnętrze i wyposażenie hali nie zmieniło się zupełnie od czasu budowy. Wnętrze jest przepiękne – pełno w nim miękkiego światła, ciepłego drewna i kamienia, dużo kafli o przeróżnych kolorach i rozmiarach. 

 

Niestety przez lata stan techniczny Uranii się pogarszał a liczące pół wieku wyposażenie przestało spełniać normy i wymogi. Najpierw władze miasta planowały wyburzenie hali i postawienie w jej miejsce nowego obiektu. Ostatecznie zdecydowano na rozbiórkę tylko części hali, modernizację i rozbudowę. Zmodernizowana hala bazować ma na projekcie dwóch połączonych ze sobą brył i mieścić więcej publiczności, być obiektem energooszczędnym, umożliwiającym organizowanie imprez sportowych rangi mistrzostw Polski, Europy i Ligi Światowej, a także przedstawień teatralnych i operowych, koncertów, wystaw oraz targów. 

 

Ostatni taki tercet w Uranii

Mieliśmy i miałyśmy zatem niezwykłą przyjemność gościć w zakamarkach Uranii tuż przed nieodwracalnymi zmianami. Chłonąć ślady przemijającego czasu i uchwycić na zdjęciach atmosferę dawnych lat. Zabawy było co nie miara z tercetem naszych cudownych modelek, które szybko odnalazły się w wyjątkowo kolorowej kolekcji. Były niczym trio superbohaterek, które buszowały w sali judo, obszernych holach czy w boksach dla konferansjerów sportowych słuchały telefonicznego szumu. Czy usłyszały echa z przeszłości a może wieści co do przyszłości Uranii?